Kusiciel zza grobu






 Uwaga: urażone zostać mogą twoje uczucia religijne - czytasz na własną odpowiedzialność.
Laurent Mazzone - Malefic Tattoo
Wykopię ci grób, o którym marzyłeś, ale którego nigdy nie chciałeś. Wrzucę cię tam namiętnie, niczym modliszka po zakończonym stosunku, przegryzając wargi i dziurawiąc serce. Świeżą ziemią zakopię wszystkie rany, które mi zadałeś, wszystkie słowa, których nie wypowiedziałeś, i wszystkie myśli, które miały być planami, a z których pozostało tylko wspomnienie.


 

***
Na dzień dobry szybki numerek ze słodyczą (zemsty, chyba!). Potem ziemia, żywice, więcej ziemi, kadzidło, w ogóle - wszystko co ciemne lub czarne. Mam wrażenie, że to trochę out of grób experience. W wersji mało bogobojnej, choć - paradoksalnie - na mojej skórze, im dalej w las, tym bardziej kadzidlanie się rozwija.

Coraz mniej ziemi, więcej dymu i kadzidła, ale nie jest to dym duszący, a kuszący.


Kościół, dzikie serce i wbijające się paznokcie.
Podejdź bliżej, a zobaczysz jak to jest być mną. 

No chodź. Jeszcze bliżej.

Tylko nie stój za blisko - poczujesz, że nie żyję. 



Zarówno serce, jak i zakończenie zapachu jest brudne, jest mroczne. Intymność na cmentarzu.

Poczuj w sobie boga - dosłownie i dogłębnie.

***
Muzyka: Soap&Skin Me and the devil
Vessel Red Sex

Źródła zdjęć: 1 - tumblr vnzzz, 2 - persefume

Komentarze